piątek, 1 lutego 2019

Wiesław Myśliwski "Ucho Igielne"

Autor: Wiesław Myśliwski
Tytuł: "Ucho Igielne"
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, październik 2018 


"Uwierzyć w życie, jakaż to trudna wiara, jeśli się nad tym zastanowić. Może dlatego, że z pozoru prosta, zwyczajna, pospolita. A jednak to najtrudniejsza z wiar. Tym bardziej, że są tylko dwie perspektywy życia: młodość i starość. Kiedy człowiek jest młody, nie wierzy, że będzie stary, a gdy jest stary, nie wierzy, że był młody."


Wiesław Myśliwski to kolejny polski Autor, z którego prozą koniecznie muszę się zapoznać. I to jest jedno z moich wyzwań na ten rok. Jakiś czas temu przymierzałam się do lektury "Widnokręgu", ale ktoś mi powiedział, że jestem za młoda, że do jego twórczości, przemyśleń trzeba dorosnąć. To było około dwunastu lat temu i myślę, że "za młoda" już straciło na aktualności. Poza tym zapałałam uwielbieniem do Autora po wywiadzie w Magazynie Książki.Mądry, bezpretensjonalny, nie silący się na górnolotne frazy i dodawanie znaczenia, tam gdzie go nie ma, niepopularnie w dzisiejszych czasach niewypowiadający się na tematy, na których się nie zna i nie dotyczą pisania. Kilkadziesiąt lat w związku z jedną kobietą, uznający miłość za coś najważniejszego, co się człowiekowi może przytrafić.

"Miłość też może się nie spełnić, ona prostu może nie zaistnieć, i to jest przypadek bohatera "Ucha Igielnego". Ale jest w człowieku coś takiego, co każe mu wierzyć, że marzenie się ziści. I on będzie czekał na tę miłość wbrew rozsądkowi i nadziei."

"Ucho Igielne" to zmierzenie się Autora z czasem i własną pamięcią, spotkanie starości i młodości. W jednej z ostatnich scen bohater siedzi ze swoimi kolegami na uroczystościach rocznicowych szkoły, do której razem chodzili. Wszyscy troje wspominają wspólne mieszkanie na stancji z trzema innymi uczniami. Dochodzi do kłótni i niemalże rękoczynów, gdy zaczynają spierać się o fakty. Każdy jest przekonany, że było tak a nie inaczej, że jego wersja jest prawdziwa a pozostali zapomnieli. 
W "Uchu Igielnym" wszystko się przeplata. To co jest teraz, z tym co było, a właściwiej powiedzieć z tym, co wydawało się, że było. Autor kilkakrotnie zastanawia się czy opowiadamy, o tym co się wydarzyło, czy za każdym kolejnym razem snujemy tak naprawdę inną opowieść. Pamięć i czas nieustanie nas zwodzą. 

"Głowy nie dam, czy to było potem czy przedtem. Nie ma to zresztą większego znaczenia. Mogły mi się czasy zamienić. Czas lubi się tak nieraz zamienić z innym czasem. Czas jest chytry jak lis, a bywa i złośliwy. Potrafi płynąć w tę i zarazem przeciwną stronę. A tylko nam się wydaje, że zawsze płynie razem z nami i nasze życie wyznacza mu granice. Nic bardziej błędnego. Ciągnie nas, gdzie chce. I w tył, kiedy nas nie było, i w przód, kiedy nas nie będzie. Bawi się nami wiedząc, że i tak nic nie możemy. Człowiekiem nietrudno się bawić".

Bardzo piękna i mądra książka, zmuszająca do myślenia, a momentami wzbudzająca niepohamowane wybuchy śmiechu! Doskonała!

Moja ocena: 6/6



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz